O co chodzi z tym rozwojem? – o podstawowym założeniu rozwoju osobistego.

Kiedy przygotowywałem się do wystąpienia na Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej Sukces i motywacja to nie wszystko (21-22 kwietnia 2017), podczas której miałem poprowadzić wykład O (nie)obecności filozofii w rozwoju osobistym natrafiłem na ciekawe słowa filozofa i psychiatry Karla Jaspersa:

„Człowiek jest zawsze czymś więcej niż tym, co o sobie wie”[1]

Uznałem, że cytat ten idealnie przekazuje podstawowe założenie rozwoju osobistego, stąd też śmiało umieściłem go w prezentacji i omówiłem przed publicznością. Zaraz po tym zdecydowałem, że podzielę się tymi spostrzeżeniami z moim Czytelnikami, lecz brak wolnego czasu spowodował, iż dopiero teraz znalazłem chwilę, aby poruszyć ten temat. Taka długa zwłoka jednak okazała się korzystna, ponieważ przyszło mi do głowy kilka spraw, o których nie wspomniałem podczas wykładu. Jak to się mówi: „dobry trunek musi leżakować”! Przejdźmy do rzeczy!

Wyżej cytowane słowa Jaspersa niosą w sobie założenie, że człowiek jest ciągle w procesie stwarzania się (nie jest nigdy projektem gotowym), ponieważ zawsze jest w nim coś, co można odkryć. Podobnie uważa się w dziedzinie rozwoju osobistego, co zresztą widać w samej nazwie. Skoro bowiem używa się słowa „rozwój” oznacza to, że ludzie są w jakiś sposób „zwinięci” i dzięki odpowiednim technikom mogą oni się „rozwinąć”. Innym wyrazem wytrychem w tej dziedzinie jest „wzrost”, który świadczy o tym, że mimo swojej aktualnej „wielkości” wciąż można stać się wyższym (czyt. lepszym niż się jest w chwili obecnej – oczywiście wzrost w słownictwie rozwojowym kojarzy się zawsze pozytywnie). Warto zwrócić uwagę, że chęć „wzrastania” i „rozwijania się” bazuje również na założeniu, że w chwili obecnej czegoś nam brakuje.

light-bulb-1042480_960_720

A co w przypadku, kiedy ktoś uważa, że ma wszystko, co jest mu potrzebne? Odpowiedź jest prosta – taka osoba nie będzie chciała się rozwijać. Myślę, że warto zapamiętać ten wniosek, ponieważ studzi on zapał do wpierania innym ludziom, iż rozwój osobisty to najlepsza rzecz, jaką mogą się zająć. Osoba, która nie czuje konieczności rozwijania się, uważa bowiem, że jest „projektem skończonym”, stąd też nasze namowy po prostu spalą na panewce. Jedynie doświadczenia życiowe mogą zmienić zdanie tego człowieka, bywają ono bowiem najlepszymi nauczycielami i weryfikatorami naszych przekonań. Dodać do tego należy, że według mnie wszelka ingerencja w postawę wykluczającą „wzrost” świadczy o braku szacunku do danej osoby, ponieważ pokazujemy, że nie akceptujmy ani jej, ani jej podejście do życia. Zresztą nie przez przypadek przy słowie rozwój pojawia się wyraz OSOBISTY – oznacza on, że ostatecznym arbitrem odnośnie rozwoju jest jedynie osoba, której „wzrost” dotyczy, nie zaś nikt z zewnątrz. 

Życzę Ci rozwagi na drodze rozwoju osobistego i pamiętaj – to co jest dobre dla Ciebie, nie musi być dobre dla innych!


[1] K. Jaspers: Człowiek. W: Filozofia egzystencji. Oprac. i Tłum. D. Lachowska. Warszawa 1990  s. 34

One thought on “O co chodzi z tym rozwojem? – o podstawowym założeniu rozwoju osobistego.

  1. Dokładnie, każdy człowiek wie czego chce, w jaką stronę i czy w ogóle się rozwijać. Osobiście bardzo dużo dają mi szkolenia menedżerskie, na które wysyła mnie firma. Nie jest to dla mnie wiedza przydatna tylko w pracy, stosuję ją też w życiu prywatnym. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *